O wszystkim (Reklama: ,)

.. u nas można się zabawić na całego oświadczył zachęcającym tonem barman. Wszystko czego tylko dusza zapragnie nie przestawał zezować w kierunku pękatego woreczka... Jakaś nieokreślona potrawa, jaką w chwilę później John konsumował, nie wyglądała wprawdzie na ziszczenie tych zapowiedzi, była w każdym razie jadalna. W sąsiedniej sali kilka par wirowało zamaszyście pod dźwiękami orkiestrionu, któremu akompaniował na akordeonie młodzieniec o suchotniczym wyglądzie. Instrument i człowiek grali każdy inną nieco melodię, w sumie o to przecież przede wszystkim chodziło. John skłonił się przed jakąś jaskrawo ubraną panienką. Można panią poprosić? Pytanie należało do gatunku czysto retorycznych. Panienka właśnie po to tu przebywała, by tańczyć z każdym, kto ją poprosi. Zresztą tańczyła wyjątkowo niezgrabnie, nie miała najmniejszego poczucia rytmu. Poza tym uroda jej, o ile w ogóle kiedykolwiek istniała, należeć musiała do rzeczy dawno przebrzmiałych. W chwili obecnej gruba warstwa szminki łuszczyła się na jej policzkach jak polichromia na opadającym tynku. Ale John miał zachwyconą minę. Trudno

(Reklama: , pozycjonowanie strony )