O wszystkim (Reklama: ,)

Machnął lekceważąco ręką. Więc cóż z tego? Żadna z tych koleżanek nie była na swoje szczęście córką słynnego szeryfa Cleveland i żadna nie przekupiła policji... To... to przecież pan go przekupił... wyjąkała, patrząc na niego szeroko rozwartymi oczyma. Ja? roześmiał się. Ależ nic podobnego! Ja tylko służyłem za pośrednika. Sama dałaś pierścionek, by za niego wykupić protokół z twoim nazwiskiem. A ojcu oświadczyłaś, że go zgubiłaś. Czy nie tak? Zwiesiła głowę. Prawda. Dała Macphersonowi pierścionek. Nie miała zresztą innego wyjścia, gdy zaproponował załatwienie sprawy na policji, zaznaczając, że same prośby nie wywołają skutku. Nie rozporządzała dostateczną sumą pieniędzy, a myśl, że ojciec będzie zawiadomiony o całym zajściu przez policję, wytrąciła ją zupełnie z równowagi. Zdawała sobie sprawę, jaki to byłby cios dla jego ambicji. Popatrzył na nią z triumfem, zauważywszy jej przygnębienie. A widzisz! I nie zapominaj, że ten protokół trafił do rąk człowieka, który potrafił go lepiej ocenić od poprzedniego posiadacza poklepał znacząco po kieszeni zamszowej wiatrówki że jest dostatecznie autentyczny, by piedestał, na którym obywatele Cleveland postawili swego szeryfa, runął w gruzy... Hm... wypuścił ustami misterne kółeczko dymu, które przez chwilę obserwował w milczeniu. No, tak... W każdym razie mam nadzieję, że gdy zobaczymy się za trzy dni, wręczysz mi dokumenty i przedstawisz ojcu jako narzeczonego. Wolałbym zresztą, żebyś papiery wydobyła jeszcze wcześniej..

(Reklama: , Kuchnie ceramiczne )