O wszystkim (Reklama: ,)
Mustang dał kilka rozpaczliwych susów, po czym zaczął wyraźnie zwalniać tempa. Żeby to...! John rozgryzł jakieś brzydkie słowo pomiędzy zębami. Znowu gwizdnęła przeciągle kulka przelatująca koło ucha. Tym razem tak blisko, że poczuł gorący wiew. Następnie gwizdnęła niemal tuż przed nosem. Jeszcze jeden pocisk... I jeszcze... Kule bzykały jak rój rozwścieczonych os. Najgorzej, że strzały padały również z boków. Nie potrzebował patrzeć, by stwierdzić smutną rzeczywistość: zajeżdżają z flanków. Jeszcze parę chwil i zamkną ze wszystkich stron najeżone lufami koło. Koło śmierci. I to śmierci w najpaskudniejszej postaci. W okolicy niestety nie brak było drzew, mogących odegrać rolę przygodnej szubienicy. Rzucił spojrzenie przez ramię. Nie było wątpliwości: są coraz bliżej

